sobota, 28 października 2017

Kolejna konserwacja cabrio na zimę zrobiona :)

16 października o wiele za późno w tym roku bo aż o cały miesiąc postanowiłam zakonserwować swoje cabrio na zimowy czas. W tym roku muszę przyznać, że poszłam trochę na skróty bo nie polerowałam lakieru... Takie kompletne przygotowanie zajmowało mi zawsze około 4-5 godzin, a tym razem ze 3 godziny. Sprzątanie wnętrza, mycie i smarowanie wszystkich możliwych uszczelek oraz mycie okien.

Posty o konserwacji pisałam już wcześniej:
oraz
To już staje się normalne, że zawsze opóźniam się w pisaniu. Niby blog to powinno pisać się na nim codziennie, ale biorąc pod uwagę że to kabriolety i niezbyt czytliwy temat to możemy na to przymrużyć oko. Muszę przyznać, że trochę Was tam jest z tego co widzę po statystykach więc ktoś z Was czasem zagląda czy już czegoś nie napisałam. A skoro długo się na coś czeka to i efekt czytania będzie fajniejszy :)


Fot z tegorocznej konserwacji też nie mam, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Zajmuje się robotą na 100%. Bo wyznaje też zasadę, że " im szybciej zrobię tym szybciej będę miała wolne" :) Miałam te uszczelki nasmarować wcześniej ale jakoś tak czasu zabrakło, a potem pogoda się zepsuła i miałam stresa, że już w ogóle tego nie zrobię. Bo przecież nie mam garażu , żeby mieć pełną swobodę. Pogoda sprzyjała nawet tak jak zwykle nie było mi zimno, nie wiało i nawet mnie nie przewiało no bo skoro nie wiało to jak by miało mnie przewiać ;)

Pamiętacie mój wcześniejszy post ?
Jutro cofamy godzinę w tył tj. z 3 na 2 ! Nie inaczej :) To już ostatnia zmiana czasu na zimę, jeszcze tylko powrót na lato i za rok nie będzie już zmian czasu. I nawet nie mogę się tego doczekać bo strasznie podoba mi się ten pomysł. W tym roku nie zdążyli uchwalić tej ustawy, a szkoda. Także śpimy godzinkę dłużej :)

photo: goodiedesign.deviantart.com

czwartek, 21 września 2017

22:02 / dzień bez samochodu !

23 września br. będzie kalendarzowa jesień. Zaś dzień wcześniej w piątek  to jest 22 września rozpocznie się astronomiczna jesień o godzinie 22:02. Zmiana czasu z letniego na zimowy nastąpi 29 października tj. w ostatni weekend października. Godzinę cofamy w tył tj. z 3 na 2.

Jutro jest także Światowy Dzień bez Samochodu, w Polsce- obchodzony już od 13 lat, patronatem jest Ministerstwo Środowiska. Ideą tego dnia jest zmniejszenie ilości spalin wytwarzanych przez auta w miastach. Z tej okazji wiele miast organizuje darmowe przejazdy komunikacją miejską, jest też tak i w moim mieście. Tak jak rok temu i w tym zamierzam pojeździć sobie komunikacją miejską. No i co ? Damy znów cabriolecikom 1 dzień wolnego ?! ;)


Zamknięcie sezonu cabrio już niedługo. O ile dobrze pamiętam, rok temu ostatni raz  z otwartym dachem jechałam 2 października. Co za tym idzie standardowo trzeba będzie znów zakonserwować nasze cabrio na zimowy czas.

photo: na-pulpit.com

wtorek, 8 sierpnia 2017

Relacja z IIMZCP 17 made by eMKa

Cały rok czekasz na te dwa dni, które tak szybko mijają. W niedzielę wróciliśmy ze zlotu cabrio i pewnie wiele z was drodzy uczestnicy cabrio jak i ja czujemy niedosyt. Jestem ogromnie zmęczona, więc nie mam nawet siły pisać tego posta. Ze względu, że w tym samym czasie odbywały się 2 imprezy na których chciałam być. A mianowicie na Woodstocku, który zmienia sobie daty jak mu popadnie i na II Międzynarodowym Zlocie Cabrio Poland. Aby pogodzić te 2 imprezy pojechaliśmy wcześniej już we wtorek na Woodstock jeszcze przed tradycyjnym odjazdem o 15stej w czwartek. Byliśmy tam 3 noce aż do piątku do 17stej. Dodatkowo jeszcze w czwartek rano tj. o 10.20 biegłam w Runmageddonie Intro. Muszę naskarżyć, ale zawiodłam się na organizatorach gdyż stwierdzili że na Woodstocku nie będzie pomiarów czasowych. A ja akurat nie biegłam dla zabawy. Gdzie większość dziewczyn szła sobie na trasie, a że było ciasno tylko na 1 osobę to blokowały mój bieg. Z czego na metę przybiegłam w ciągu 27 minut. Mniej więcej, sama sobie mierzyłam czas. Od czegoś trzeba zacząć więc zaczęłam od Intro, od biegu który śmieszy wielu rasowych biegaczy i w sumie nic nie znaczy jeśli ktoś w nim wystartuje nawet na początek...

Po Woodstocku i po Runmageddonie czyli po 3 nocach spędzonych w aucie, lodowatych kąpielach pod prysznicem (nie należę do małp które przyjeżdżają na Woodstock do Toi Campu i zza siatki patrzą na Woodstokowiczów. Idę na żywioł, zimna woda i trzeba sobie radzić). Po długich spacerach na ooogromnym woodstockowym placu trzeba było niestety wyjeżdżać. Nie ukrywam ale poleciały mi łezki (chciałam być do końca tej wspaniałej imprezy! Imprezy na której wszyscy stają się wielką rodziną. Peace Love Music). Po jakiejś godzinie byliśmy w domu i w sumie stwierdziłam, że mamy mało czasu na to żeby przepakować się na zlot cabrio. W wyniku czego poszliśmy spać o 23:30 a wstaliśmy rano o 5:30. Wyjazd zaplanowany był na 7dmą. A że byłam ogromnie zmęczona spędzonymi nocami w aucie, długim marszem z pola Malinowskiego na Woodstock tam i z powrotem to na szczęście usnęłam.

Z GW na zlot jechał także mój kolega (mój instruktor nauki jazdy!) postanowiliśmy więc wyruszyć razem. IIMZCP zaczynał się uroczystym śniadaniem w Olandii krainie 100 jezior. My śniadania nie jedliśmy, gdyż zawsze jem zaraz jak wstanę, bez śniadania nie wychodzę z domu. Muszę zjeść tak  już mam, więc nie byliśmy głodni. Po śniadaniu wszystkich uczestników przywitali organizator zlotu Arkadiusz Szczepański i prezenter Irek Bieleninik. Następnie uczestnicy zlotu udali się do swoich cabrioletów by wyruszyć w Rajd. Były dwie trasy do wyboru. Trudniejsza sturusiowa i łatwiejsza żółwia. My wybraliśmy trudniejszą, bo po prostu stwierdiliśmy że Peżo przejedzie po niskim terenie. Nasza trasa wiodła z Olandii do Międzychodu, Wiejce, Sieraków, Wartosław, Wronki i Poznań następnie Gniezno. Druga trasa wiodła z Olandii do Mniszków, Łężeczki, Wronki, Poznań i Gniezno. Łatwiejszą nie jechałam, więc opiszę co robiliśmy na trasie strusiowej ;)

Najbardziej podobał mi się właśnie punkt pierwszy Międzychód. Żeby dostać naklejkę na mapę trasy rajdu trzeba było wykonać zadanie. I tu było albo powiedzieć wiersz o Cabrio albo zatańczyć zumbę. A że miałam już wiersz bo mam ich kilka to szybko go wyrecytowałam i zdobyłam naklejkę :) Dodatkowo można było zwiedzić miasto z przewodnikiem. Pomimo, to że na pana przewodnika trzeba było dość długo czekać powiem, że podobała mi się jego prezentacja i miasto nawet całkiem ciekawe.

Kolejnym punktem na mapie były Wiejce tu pani z pałacyku stwierdziła że za bardzo nie są dogadani z organizatorami i nie mają naklejek, więc dała pieczątkę. Był to punkt warty obejrzenia może dlatego.

Pojechaliśmy więc do Sierakowa. Tam przy rzece był dość trudny dojazd, więc trochę się zdrażniłam. Kolejnym zadaniem aby otrzymać naklejkę było chodzenie po skrzynkach. Jedna osoba przekłada druga stąpała. Poszło jak z płatka, więc otrzymaliśmy kolejną naklejkę. Można było tu nawet poczęstować się drożdżówką. Oczywiście ze względu na kalorie- odmówiłam :D


Z Sierakowa pojechaliśmy do Wartosława również do punktu wartego obejrzenia i tam była przeprawa promowa na którą się nie dostaliśmy !!! Za dużo aut w jednym miejscu i za mało czasu bo na 13.40 mieliśmy wszyscy stawić się we Wronkach na wspólny objazd po tym mieście. Tak więc zawróciliśmy bo byśmy nawet nie zdążyli na obiad którym była grochóweczka. We Wronkach z zakładu karnego odbieraliśmy pomalowaną maskę cabrio którą przekażą na aukcje dla Drużyny Szpiku. Niestety nie byłam na odbiorze bo za późno przyjechaliśmy.

Z Wronek czekała nas droga do Poznania. A że miałam ze sobą wcześniej wygrany Voucher do Etno Cafe skorzystaliśmy z  okazji i pojechaliśmy z mężem na kawę i ciastko 19 km w głąb Poznania do galerii handlowej Posnania. Wszystko szybkim tempem by powrócić na trasę rajdu do Skoda Auto Lab. Na wjeździe dostaliśmy bilety do hali Skody, w której było bardzo dużo symulatorów. Mi osobiście najbardziej spodobała się symulacja reakcji kierowcy. Mój najlepszy wynik jaki osiągnęłam to 2.99, gdzie większość uczestników nie mogła zejść poniżej 6.

Z Poznańskiej Skody pojechaliśmy w konwoju 70/h-80/h do Gniezna na stadion miejski Mieszko i tam poustawialiśmy swoje auta. Zrobiliśmy od rana jakieś 350 km. Dobrze, że zatankowałam auto na full.

Czekał nas jeszcze koncert Blue Cafe o 21wszej. Także mieliśmy czas by iść załatwić sprawy związane z noclegiem. A że wszystko robię na ostatnią chwile najbliższy nocleg od stadionu mieścił się o 1,9km. Szliśmy z mężem na nawigacji ;) Jakie było zdziwienie ludzi jak ze smatrtfona rozdźwięczało: "skręć w lewo" :D

Koncert nawet mi się podobał, piszę nawet bo nie jest to moja ulubiona muzyka a skoro piszę nawet to jest to świetna ocena. Bo nawet ładnie śpiewała. Był czas na piwko i Pringlesy które otrzymaliśmy wraz z innymi fantami tuż przy rejestracji w Olandii.

To już koniec pierwszego dnia. Długo siedzieliśmy z mężem w pokoju przeglądając zdjęcia z 1 dnia zlotu w wyniku czego poszliśmy spać o 1wszej w nocy a trzeba było wstać o 8smej bo już o 10tej start 2go dnia zlotu na stadionie.


Oczywiście zamiast być na 10tą byliśmy w pół do 11stej i większość aut zajęła bliskie miejsca pod sceną do bicia rekordu. Nie przeszkodziło mi to jednak w znalezieniu świetnego miejsca do Peżo :) W dniu dzisiejszym można było pooglądać inne cabriolety i porozmawiać z ich właścicielami. Cabrio ustawione na tafli stadionu spokojnie czekało na bicie rekordu które było zapowiedziane na godzinę 12stą. Zebrało się baaardzo dużo zwiedzających było ekscytująco. O 12stej 282 cabrio równocześnie otworzyły swoje dachy. Mamy to ! Pobiliśmy rekord rok temu było to 165 cabrio w równoczesnym otwieraniu dachów. Jakież to było niesamowite !!! Później rozdźwięczały się klaksony z naszych cabrioletów, a że mój zaniemógł akurat w drogę do Gniezna- musiałam krzyczeć za niego :) Teraz tylko czekaliśmy na paradę która była zapowiedziana na 16stą. Wyjeżdżaliśmy rzędami w wyniku czego dość szybko wyjechałam bo byłam w 3 rzędzie. Uczucie jakie towarzyszy w paradzie jest nie do opisania. Ta euforia i ogromna radość, tyle szczęścia. Czułam się już tak raz. Na poprzedniej pardzie poprzedniego zlotu ! To jest coś pięknego. Ostatnim punktem był przemiły uścisk dłoni organizatorowi Arkowi, nie napisałam ale na starcie rajdu także każdemu z nas uścisnął dłoń! Ekstra! Od teraz zlot się skończył, pojechaliśmy pożegnać się z drugim Arkiem na stadionie i wyruszyliśmy do domu. Jechaliśmy niecałe 3 godziny. Razem zrobiliśmy ponad 500km. Dobrze, że zatankowałam cały bak. Nawet starczył. Do domu przywiozłam ogrom wspaniałych wspomnień i gadżetów. Najbardziej podoba mi się zlotowa koszulka. Przed zlotem myłam i sprzątałam cabrio i niestety teraz czeka mnie dokładnie to samo. Po tylu kilometrach i otwartym dachu na Stadionie w środku jest tona brudu. Jestem bardzo zmęczona poprzedni tydzień tak dał mi w kość że poprzednie 2 dni spałam nawet w dzień. Woodstock, Runmageddon i IIMZCP. Czekasz cały rok a ta chwila tak szybko mija...

photo:eMKa

piątek, 14 lipca 2017

Tylko 3 tygodnie

Siemka ! Za tylko 3 tygodnie 2 najważniejsze dla mnie imprezy ! A mianowicie mowa tu o II Międzynarodowym Zlocie Cabrio Poland 2017 w Gnieźnie


i o 23 Woodstocku w Kostrzynie nad Odrą. Co mnie bardzo smuci: te 2 imprezy odbywają się w jednym terminie. Plan jest taki, że najpierw pojadę na Woodstock a później na zlot cabrio. Choć nie ukrywam akurat w weekend impreza na Woodstocku jest najlepsza. Jeśli kolejnym razem imprezy nałożą się na siebie będę musiała wybrać jedną. No chyba, że uda nam się je razem pogodzić. Będziemy musieli być spakowani na zlot już jadąc na Woodstock i co najgorsze cabrio będzie musiało być umyte i wypolerowane już tydzień wcześniej. Obawiam się, że się zakurzy i zabrudzi i znów pojadę na zlot brudnym autem jak rok temu :) Nie ukrywam, że jest mi bardzo przykro że przesunęli Woodstock o tydzień w przód, bo rok temu odbył się 2 tygodnie w tył. Miałam ogromną nadzieję, że jednak imprezy odbędą się jedna po drugiej.

Woodstock to impreza na którą zaczęliśmy jeździć razem z mężem odkąd zaczęliśmy się spotykać. Czuje się tam świetnie, nie ma słów by to opisać. Kąpiele w zimnej wodzie, kilometry do przejścia, muza, %, tańce, zabawa i moje ukochane fanty ! Uwielbiam gadżety. Mam ich całą tonę na składowane w piwnicy :) A po drugiej stronie stoi moja miłość: kabriolety i moja pasja. Zlot na którym spotkam ludzi z takim samym hobby jak ja. Tam gdzie nikt mnie nie będzie pytał: "dlaczego twój bagażnik nie otwiera się z pilota", albo "po co jest ta roleta w bagażniku" , albo "dlaczego tylne szyby nie mają osobnego przycisku":D wielki nie traf że te imprezy nakładają się na siebie, postaram cieszyć się tym co pozostanie mi z jednej i z drugiej. A wiecie co jest jeszcze fajne na Woodstocku ! W tym roku odbędzie się Runmageddon !



Moja kolejna miłość i rodząca się pasja do biegania. Wystartuje oczywiście, tylko że w Intro. Zawsze coś ;)
Zostały tylko 3 tygodnie a ja już się stresuje jak to wszystko ogarnę !!! Aaa samo martwi mnie polerowanie auta, czyszczenie wszystkiego na błysk. Spakowanie się na 2 imprezy i szybkie przepakowanie z jednej na drugą. Przecież wszystkiego od razu nie spakuję na zlot na pewno zostanie coś jeszcze. Fajne to, że na Woodstock wezmę inne ciuchy niż na zlot :) Więc przeleżą sobie brudy aż wrócę ze zlotu :) Oby tylko nic w międzyczasie nie wypadło niespodziewanego. Kocham te dwie imprezy i muszę chcąc nie chcąc to ogarnąć. Do zobaczenia !!! Wasza eMKa <3

photos: cabriopoland.com et woodstockfestival.pl

piątek, 7 lipca 2017

Wezwanie

Siemka tu eMKa ! Pamiętacie jak napisałam post 10 lecie ? W poniedziałek 3 lipca br. otrzymałam wezwanie do zapłaty z Urzędu Miasta na kwotę 50 zł za parkowanie bez opłaconego biletu. Podchodzę do cabrio patrzę a tam powiewa na wietrze paragon fiskalny z za wycieraczki. Już wtedy wiedziałam, że tu był płatny parking !!! Także nie jestem już takim nieskazitelnym kierowcą, choć można przyznać że jest to kara za głupotę. W związku z naszą spaloną Katedrą nie chciałam pchać się w korek i zostawiłam auto na bulwarze na Nadwarciańskiej i sobie poszłam. Tak zwyczajnie sobie odeszłam od pojazdu zadowolona że idę na zakupy do galerii handlowej. Całkowicie zapomniałam, że jest tam płatny parking i w ogóle nie wiem czemu tak zrobiłam. Może myślałam, że jest święto, albo że weekend. Nie wiem. Tak czy siak oby było mniej roztrzepania w mojej głowie, bo nie mam zamiaru płacić za bzdury... poniżej fota zrobiona jak wracaliśmy 3 raz w tym roku z nad morza.


photo: eMKa

niedziela, 25 czerwca 2017

Deszczowo

Siemka u nas deszczowo, a mi się przypomniało jak to 2 myjnie temu (30 maja) pojechałam umyć cabrio. Było słonecznie jak wyjeżdżałam ! :)


Powiem Wam, że nawet często tak trafiam :D


Przydałaby się tu opowiastka jak to myłam parę lat temu na wsi swojego hatchbacka ... :D 6 lat temu jak kupiłam swoje pierwsze auto, 2 letnią śliczną białą Corsunię (tak ją nazywałam) i też padał deszcz to wpadłam na genialny pomysł. A że było to na wsi i padało w kratkę to sprzyjało to mojemu pomysłowi. Ubrałam strój kąpielowy, wyjechałam autem z garażu. Deszcz namoczył auto. Później polałam go samochodowym szamponem i wymyłam gąbką. Później znów spadł deszcz i mi go opłukał. Wystarczyło wjechać z powrotem do garażu i gotowe :) Zwariowane pomysły made by eMKa :)

video et photo: eMKa

środa, 21 czerwca 2017

Lato !

Pierwszy dzień lata kalendarzowo przypada 21 czerwca, w tym roku także jest to astronomiczne lato. Rozpoczęło się o godzinie 06:24. Nie mam w zwyczaju pisać o zmianie pór roku takich jak lato i zima, bo nic to do cabrio nie wnosi. Ani to otwarcie sezonu, ani zamknięcie. Długo mnie zaś tu nie było i dlatego stwierdziłam, że się odezwę i wkleję starą fotę zrobioną dwa lata temu ... jesienią, ale z edytowaną dzisiaj :D Pierwszy dzień lata to najdłuższy dzień w roku. Dzisiejsza noc będzie najkrótsza, zaś każda kolejna będzie się wydłużać i co za tym idzie każdy następny dzień będzie krótszy.



Sorry, że tak długo mnie tu nie było. Wykańcza mnie wyzwanie Ewy Chodakowskiej 124 dni do bikini. Jestem na 114 dniu i zostało mi tylko 10 dni ! :) Jestem tym wyzwaniem już bardzo zmęczona codzienne ćwiczenie i pilnowanie tego co się spożywa... Biegam sobie czasem, ale już mniej bo nabawiłam się kontuzji kolana. Treningów z Dzikimi Dzikami jeszcze nie opuszczam. O tyle mam luźniej, że skończył mi się karnet na siłownię :) Dorzuciłam sobie za to codzienne brzuszki, które chyba też przestane robić ze względu na chory kręgosłup. Nie gram nawet w swojego ukochanego Asphalta, tylko włączam żeby codziennie zrobić claiming. Dzisiaj dowiedziałam się, że jest nowy Asphalt Street Storm Racing. Muszę przyznać, że brakuje mi czasu na pisanie bloga. Mam pomysły tylko że ten czas... No i to że takie utrudnione jest jednak pisanie na blogspocie niby jest apka na androida ale jednak ciężko cokolwiek edytować i tagować. Nie mniejszym tak jak pisałam wcześniej, posty o zmianie pory roku stały się dla mnie zwyczajem. I lubię je pisać ! Szczególnie te wiosenne i niestety jesienne. Może i dodam pozostałą zimę i lato, ale na dzień dzisiejszy tylko chciałam się odezwać. Jeszcze tu jestem ! Pozdrawiam !
Lato w pełni a ja swoim bezdasznikiem byłam nad morzem już 3 razy w tym roku, także nie ma co tylko top down ! ;)

photo: eMKa

sobota, 20 maja 2017

Moje cabrio już otagowane





Tak jak pisałam na fejsie (piszę dla tych którzy nie mają mnie na fb) od 12 maja śmigam już otagowana. Na to wygląda, że jestem jedyna z całego Cabrio Poland :)

photo: eMKa

piątek, 19 maja 2017

Voucher od Cabrio Poland i Etno Cafe już jest !






Zaproszenie które wygrałam dla dwóch osób na kawę i ciasto do Etno Cafe w Poznaniu od Cabrio Poland i Etno Cafe doszło właśnie dzisiaj i znacznie poprawiło mi humor :)










Poniżej link do wiersza dzięki któremu otrzymałam ten voucher:




photo: eMKa
image: 4ever.eu

niedziela, 7 maja 2017

Wygrałam konkurs Cabrio Poland i Etno Cafe

Chcąc nie chcąc z rymowanki, powstał wiersz. A ja co za tym idzie wygrałam zaproszenie do Etno Cafe. 21 kwietnia Cabrio Poland wraz ze swoim partnerem Etno Cafe ogłosili konkurs na rymowankę 2- 5 wersów o tematyce cabrio z użyciem słów "kawa" i "Cabrio Poland". Do konkursu zgłosiłam się 28 kwietnia i nawet zostałam udostępniona dzień później na stronie Cabrio Poland :) W czwartek 4 maja dowiedziałam się, że mój wierszyk spodobał się jurorom, pozwolę zamieścić sobie komentarz z fb:

"... nie spodziewaliśmy się takiej twórczości!:) Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem! Zaproszenie wędruje do Ciebie! Prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej w celu podania adresu, danych kontaktowych i miasta w którym pójdziesz na kawę:)"

Jest mi ogromnie miło, że się spodobał mój wierszyk i dziękuję za uznanie. Wygrałam więc dwuosobowe zaproszenie na kawę i ciasto do Etno Cafe w Poznaniu. Z tym, że wierszyk pisałam z przyjemności bo wiedziałam, że u mnie w mieście nie ma Etno Cafe :D Może jak będę w gościach to skorzystam, a jak nie to mam dużo rodziny w Wielkopolsce ;) Poniżej link do tego wiersza:








image: 4ever.eu
info: fb/Cabrio Poland

To było wczoraj

Siemka ! Wczoraj minęły dokładnie 2 lata odkąd prowadzę tego bloga. Swój pierwszy post "Najważniejsza w życiu jest miłość i pasja." pisałam na smartfonie idąc po mieście dokładnie 6 maja 2015 roku, była śliczna pogoda ( nie to co wczoraj). Przez te 2 lata napisałam 87 postów, z czego 1 skasowałam. Największą popularnością cieszył się post Bulwarówka i 10:21 , zaś najmniejszą 10 lecie :) Lubiliście też czytać na temat Hard top czy soft top? Moim ulubionym postem jest 5, 4 czy 2 ? Przekroczyłam pięć i pół tysięcy wyświetleń, z czego ponad cztery tysiące sto osób czytało mnie z Polski, pozostali z USA, Francji, Niemiec, UK, Holandii, Rosji, Portugali, Turcji a nawet z Meksyku. Dziękuję Wam serdecznie, nie jest to blog przeznaczony na zysk, dlatego tym bardziej się cieszę z takiej oglądalności. Biorąc pod uwagę nawet to, że kabriolety to niezbyt popularny temat a ja niezbyt staram się o rozgłos :D Co do statystyk to najczęściej czytaliście mnie z systemu Windows i Android. Najczęściej znajdujecie mnie z FB i profilu Google. Przez ten czas zmieniłam kilka obrazów nagłówkowych oraz tła. Zmienił się z czasem mój styl pisania z bardziej technicznego na luźny. Wiele pomysłów nie dotyczących motoryzacji skłoniło mnie do powstania drugiego bloga wyrazy dziwnoznaczne made by eMKa. Którego założyłam 13.12.2016 roku z postem Siemka tu eMKa na którym zamieszczam zdjęcia własnego autorstwa, rymy i wiersze (mam ich więcej ale jakoś tak jeszcze nie miałam okazji opublikować), oraz moje opinie kinowe. Przez te pół roku zdobyłam na nim ponad tysiąc wyświetleń na napisanych 29 postów, a najczęściej czytaliście go z Polski, USA i Francji ( pozostałe 7 państw sobie już podaruję).

Oto cała ja- wczoraj grając w Asphalta.

Nigdy nie sądziłam, że będę pisać, że w ogóle cokolwiek będę pisać. Z języka polskiego nie byłam asem, więc zdaję sobie sprawę że może być to pisane niezbyt po polskiemu ;) Pisanie zabiera mi ogromną ilość czasu przykładowo post "kino" piszę około 45 minut. Posty o cabrio około 2 godzin. Zarzucić sobie mogę brak systematyczności, z czego wiem że ucieka mi oglądalność. Jakoś "za dużo" zawsze znajduje sobie zajęć. Ostatnio nawet podjęłam wyzwanie Ewy Chodakowskiej 18 tygodni do bikini, zostało mi 8 tygodni. Oprócz tego biegam sama jak i z Dzikimi Dzikami i zamierzam chodzić na siłownię, gdyż wygrałam karnet :) Gram również w Asphalta, jak na zdjęciu ;) Żyję w pełni, stąd brak mi czasu na pisanie. W młodości nikt nie wspierał mnie w moich pasjach, jak mój mąż i DZIĘKUJĘ CI za to bo dzięki Tobie wierze w siebie i się spełniam. Żałuje, że przestałam kiedyś biegać. Mówiono mi "że to mi nic nie da i trzeba mieć normalną pracę", a właśnie nie. Dziś mogłabym być zawodową biegaczką, a tak zaczynam od nowa. A dziś wiem, że będę pisać tego bloga i zrzeszać więcej fanów cabrio jak i przekonywać do nich. Odnalazłam swoją pasję i spełniam się. A może i pasja odnalazła mnie :) Ciężka praca popłaca, a jeżeli robisz to, co kochasz – nie przepracujesz ani jednego dnia w swoim życiu.

photo:eMKa

piątek, 28 kwietnia 2017

Bulwarówka

Siemka ! Ogłoszony tydzień temu konkurs Cabrio Poland na rymowankę- zainspirował mnie do napisania kolejnego wiersza, który powstał tego samego dnia. Trzeba było użyć słów kawa i Cabrio Poland. Mówisz i masz ! :)
 

Wstaje rano, pije kawę,
ruszam w cabrio na wyprawę.


Jeszcze chwila się spakuję,
tylko buźkę wypudruję.


Moje cabrio już gotowe,
nie cierpliwi się na drogę.


Schodzę z bryką się witamy,
zaraz podróż zaczynamy.


Pod roletę rzeczy upchnąć musze,
czekają mnie niezłe katusze.


Wciskam guzik, opuszczam dach,
20 sekund, jak pięknie ah...


Dociskam gaz do dechy,
aż przewróciły mi się bebechy :D


Muzę włączam, jadę sobie,
no i teraz wam coś powiem:


jazda w cabrio jest the best,
najszczęśliwszym człowiekiem się jest !


A najfajniej jest na świecie,
gdy rodzina jest w komplecie.


Cabrio Poland bo o nich tu mowa,
każda ekipa się przy nich chowa!

photo:4ever.eu


 

czwartek, 20 kwietnia 2017

Spidery

Kiedyś tam (19 sierpnia 15' !) jak zaczynałam tworzyć tego bloga napisałam post o roadsterach i cabrioletach. Nie mam pojęcia dlaczego nie wspomniałam o spiderach, skoro pod spodem zamieściłam foto Lamborghini Gallardo Spyder ? Bezdaszniki dzielą się na: cabriolety, roadstery i spidery. (Może na coś jeszcze?). Cabrio posiadają 4 miejsca, zaś roadstery i spidery tylko 2. Cabrio są mniej sportowe, choć pewnie nie zawsze! Roadstery i spidery napędzane są na tylną oś, częściej posiadają sof topy niż cabriolety aby zmniejszyć ciężar auta celem prędkości. Wikipedia twierdzi, że nazwą spider  początkowo określano zaprzęgi, również pojazdy 2 lub 4 miejscowe nie posiadające dachu (nadwozie otwarte). Nadwozie spider i roadster często mylone jest z nadwoziem cabrio. Różnicą taką jest to, że większość cabrioletów wywodzi się z modeli hatchback i sedan. Spidery często z założenia przewidują otwartą konstrukcję dachu, nie remake jak w postaci cabrio. W jednym z odcinków Top Gear'a- Jeremy, Richard i James rozmawiali właśnie na temat bezdaszników. Podzielili je w inny sposób: cabrio- amerykański, roadster- angielski, spider- włoski.


Krótko reasumując i nie myląc nazw, streściła bym to tak: nadwozie cabrio jest nadwoziem z edytowanym z nadwozia hatchbacka lub sedana i nie jest to auto sportowe, ma więcej miejsc aż o 2, czyli 4 ! :) Roadster jest to nadwozie napędzane na tylną oś, sportowe, 2 miejscowe, częściej posiadają softy niż w cabrio. Wg mnie też są edytowane z innych nadwozi. Zaś nadwozie spider także jest napędzane na tylną oś, sportowe, 2 miejscowe, też posiadają częściej softy niż w cabrio, ale ! z założenia przewidują otwartą konstrukcję dachu ! W sumie na nazwy nadwozi cabrio, roadster i spider nie ma reguły. Nawet w tym czy jest to sportowe auto, ile ma miejsc i gdzie ma napęd, oraz to czy była to edycja z modelu już istniejącego. Wszystko z czasem się zmienia- producenci lubią sobie te nazwy sami dodawać do modeli aut.  Bardzo wkurza mnie  jednak kiedy ktoś na roadster lub spider mówi: cabrio. Ej, no naprawdę nie rozróżniasz? A hatchbacki, sedany i kombi to wg ciebie też jedno i to samo ? ;)

photo: moto.pl

środa, 19 kwietnia 2017

Nowy obraz nagłówkowy #2

Siemka, dziś stworzyłam nowy obraz nagłówkowy ze zdjęcia cykniętego 27 marca 16' nad jeziorem Marwice. Nowe foto, 8 z kolei na cieplejszą porę roku.


photo: eMKa

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

MSP Cabrio Poland 17'

 Siemka ! W tym roku na targach techniki motoryzacyjnej w Poznaniu które odbywały się od 06- 09 kwietnia można było spotkać Cabrio Poland. Fajnie bo co roku brakowało mi osobnego, indywidualnego takiego stoiska. Do tej pory co pytałam na MSP o naklejki z napisem cabrio typu : "I love my Cabrio" to wszyscy odpowiadają że nie mamy takich... ? Poniżej moje foty, stoiska Cabrio Poland i fantów jakie otrzymałam (nawet naklejki !),  foty jak zwykle cyknięte w pośpiechu ;)







photos: eMKa


poniedziałek, 10 kwietnia 2017

MSP 17'

 Siemka ! W tym roku targi techniki motoryzacyjnej w Poznaniu odbywały się od 06- 09 kwietnia. Jak co roku tradycyjnie pojechaliśmy tam z mężem. Tradycja powstała odkąd jestem w posiadaniu kabrioletu :) Co roku jedziemy na MSP cabrio i top down. Niestety w tym roku nie udało się jechać w cabrio bo padał deszcz i jechaliśmy w coupe. Poniżej foty kabriolecików, roadsterów i spiderów z tegorocznego Motor Show Poznań jakie udało mi się zrobić. Wszystkie oczywiście mojego wykonu, jak zwykle cyknięte w pośpiechu i byle jakim aparatem ;) To moja kolejna już czwarta partia zdjęć.
















































photos: eMKa